czwartek, 4 lipca 2013

5 euro dziennie - nowy cel!

No to się porobiło.

Dawno nie pisałem z uwagi na to, że w moim świecie pasywnego dochodu nic się nie działo. Zajęty pracę na etacie nie byłem w stanie przeznaczyć dodatkowego czasu na swoje projekty. Wszystko leżało odłogiem przez przynajmniej ostatnie 1,5 roku. Aż przyszedł pewien dzień w zeszłym tygodniu kiedy zdecydowałem rozstać się z pracodawcą i rzucić na głęboką wodę niepewności.

To była raczej decyzja podjęta pod wpływem chwili. Nie mam w tym momencie żadnego pasywnego dochodu ( chyba że można nim nazwa te 50 groszy dziennie które zarabiam teraz na Adsense). Od kilku dni siedzę w domu i pracuję nad swoimi stronami. Tym razem mam zupełnie inne podejście: mniej stawiam na seo, a więcej na faktyczną użyteczność i wygląd moich stron. Nauczyłem się dwóch rzeczy:

1) stawianie na jakość zawsze popłaca
2) nie można nigdy odpuszczać ( to przez to straciłem swoje dochody)

Daję sobie 3 miesiące. Celem jest przynajmniej 5 euro dziennie z internetu ( czyli około 20 zł). Miejmy nadzieję, że cel szybko uda się zrealizować i przejść do kolejnych. Co tydzień wrzucam raporty z postępów w moim działaniu.

Oprócz stronek zamierzam wykorzystać ten czas na nauczenie się ( w końcu) php i javascript w stopniu, który pozwoli mi dokonywać jakiś drobnych zmian na moich stronach i pisanie przydatnych skryptów. Uważam, że nawet na "bezrobociu" powinno się cały czas rozwijać:) Rzeczy które robię od kilku dni to dla mnie fantastyczna odskocznia od szarej codzienności z którą miałem styczność przez ostatnie kilka miesięcy. Niektórzy chyba są stworzeni do pracy na własnych rachunek ( a może nawet każdy z nas?)

PS. Jedna ze stron, którymi się obecnie zajmuję to: konkursyinternetowe.com - strona wcześniej działała całkiem prężnie ale oczywiście tego typu strona bez aktualizacji nie ma racji bytu. Stron takich w internecie jest całkiem sporo, ale sensownych tylko kilka. I zamierzam do nich dołączyć:)

Wasze uwagi co do tego projektu, mile widziane w komentarzach.

Pozdrawiam,

niedziela, 24 lutego 2013

Oszczędzanie po studencku

Cześć,

Dawno nic na bloga nie wrzucałem. Twórcza niemoc trwa:) Na szczęście inni działają i tworzą ciekawe i warte promowania projekty.

Kilka dni temu napisał do mnie Tomek autor bloga o oszczędzaniu -  http://studencki-portfel.pl. Jako że idea oszczędzania i generalnie minimalistycznego trybu życia jest mi bardzo bliska i sam staram się żyć skromnie postanowiłem udzielić Tomkowi możliwości zareklamowania swojego bloga.

Teraz parę słów od niego.

Witajcie, 


chciałbym gościnnie przedstawić Wam jeden z moich sposobów oszczędzania, które według mnie są najbardziej skuteczne. Jak wiemy w Internecie na każdym kroku kuszą reklamy, oferujące złote środki na oszczędzanie. Ostatnio nawet dostałem wiadomość na blogu, abym spróbował tabletek do auta, które powodują mniejsze spalanie benzyny?!

Być może któryś z tych „złotych środków” naprawdę przynosi korzyści, ale trzeba mieć się na baczności. Z moich własnych obserwacji wynika, że najwięcej można zaoszczędzić na konsumpcji produktów spożywczych. Tak, jedzenie zjadało moje środki w tak ekstremalnym tempie, że stał się to temat wielu tygodni debaty ze znajomymi. Okazało się, że nieświadomie wydawałem kilkadziesiąt złoty tygodniowo. Wprost mogę powiedzieć, że było to „bezsensowe” wydanie pieniędzy. Dla przykładu, na uczelnianym korytarzu spotkać można automaty oferujące napoje oraz różne smakołyki. Kupowałem wodę 500 ml za 3 zł, wiedząc, że w supermarkecie mogę za tę samą wodę zapłacić połowę mniej.
Jest to na pewno jeden z wielu przykładów trwonienia pieniędzy, które staram się eliminować.

Na zakończenie chciałbym Was zaprosić do głosowania na mój blog w konkursie na najlepszy blog o oszczędzaniu, wystarczy zagłosować na stronie http://oszczedzanie.mennicawroclawska.pl/glosowanie/ wybierając „STUDENCKI PORTFEL” Pokażmy, ilu czytelników tutaj zagląda.


Ja już zagłosowałem, was też namawiam:)

Pozdrawiam,
Krzysiek