środa, 7 grudnia 2011

Cała Polska pisze - a powinna czytać...


http://www.flickr.com/photos/donkeyhotey
Chyba już o tym kiedyś wspominałem, ale przypomnę się bo jest to kwestia kluczowa. Mianowicie uważam, że   ktoś kto chcesz dobrze pisać powinien przede wszystkim dużo czytać. Powiększamy w ten sposób zasób słownictwa i horyzonty a co za tym idzie nie tylko piszemy lepsze zdania, akapity, strony ale przede wszystkim mamy o czym pisać. Polscy blogerzy ( nie tylko oni zresztą) mam wrażenie chorują na paskudną przypadłość.
Mianowicie nie mając o czym pisać -  piszą wiele. W myśl wpajanych im zasad, by "aktualizować" bloga co się "podoba Googlowi" oraz "userom". Nic na siłę - naprawdę. 

Ostatnio zabrałem się za siebie w tej kwestii i połykam książki w tempie wygłodniałego mola książkowego ( mogę wam polecić chociażby "Gnój" Kuczoka czy "Banitę" Komudy ). 

Chciałbym tym wpisem zapoczątkować nowy trend. Odpowiedni dla zbliżających się czasów. Apeluję więc o oszczędność drodzy blogerzy i pisarczykowie internetowi. Oszczędzajcie nam czytelnikom pseudofilozoficznych wywodów o niczym, przedrukowanych słowo w słowo artykułów z angielskojęzycznych blogów, durnowatych newsletterów...  I błagam nie odpowiadajcie po raz 10 na te same "pytania czytelników" na łamach waszych blogów. 

Lepiej napisać jeden wpis raz w miesiącu - ale niech on coś w nosi. Niech to nie będzie to samo po raz 10. Niech to nie będzie płytkie, głupie, nic nie wnoszące... 

Trochę jest to wina demokratyzacji mediów. Teraz każdy kto ma dostęp do internetu może pisać - ma to swoje zalety, ma też niestety wady. Podobnie każdy kto ma kamerkę może kręcić filmy i wrzucać je w sieć - co to też w wielu przypadkach kiepsko się sprawdza ( ostatnio akurat to okazało się przydatne by zdemaskować manipulację mediów pokazujących Marsz Niepodległości). Jak mawiał prezes Ochódzki w "Misiu" - "Chodzi o to by te plusy nie przysłoniły wam minusów". 

W ostateczności to my mamy wolną wolę i wybieramy co czytamy, oglądamy itd. Na 80% badziewia przypada 20% wartościowej treści. Zasada Pareto. ( swoją drogą jak zobaczę jeszcze jeden wpis o tej zasadzie to wyślę spam raport do Googla na taką stronę).

I w tym miejscu przechodzimy do może nieco przedwczesnych ale za to jakże szczerych życzeń noworocznych:

Dobrych wyborów! - Wybierajcie to co wartościowe w życiu i w internecie. 

PS: Gdyby ktoś się przypadkiem jeszcze interesował jak mi idzie ze stronami. To powiem, że cały czas utrzymuje bardzo fajny poziom zapoczątkowany w czerwcu tego roku. Pracuję obecnie nad jedną stroną więc może też coś z tego będzie. Dostaje też propozycje odkupienia wielu moich domen, które konsekwentnie odrzucam ( a była nawet  propozycja na kilkanaście tysięcy złotych za jedną domenę.... )