poniedziałek, 16 maja 2011

Płatne kursy w internecie

Witam,

Dziś będzie wpis hejterski, którym pewnie kilku osobom się narażę. Chodzi mianowicie o płatne kursy, które można zakupić w internecie. Od kilku miesięcy w Polsce działa platforma interkursy.pl ( na dniach ma też ruszyć miasto szkoleń) - pomysł sam w sobie bardzo ciekawy. Są jednak pewne "ale". Po pierwsze jakieś 80% tych kursów dotyczy marketingu internetowego. Ja osobiście jestem znudzony już tymi wszystkimi blogami, stronami, kursami, które wałkują ciągle jeden i ten sam temat. A tutaj jeszcze każą nam płacić za wiedzę dostępną za darmo na polskich czy amerykańskich forach.


Drugie "ale" to styl w jakim prezentowane są nam owe produkty. Super rozbudowane strony sprzedażowe, cytaty zadowolonych klientów, korzyści... cud malina:) Irytujące.

Przecież ilość dostępnej w internecie darmowej wiedzy jest ogromna. Jest mnóstwo miejsc gdzie można uczyć się za darmo jak zarabiać w internecie. Czy już zatraciliśmy umiejętność bezinteresownego dzielenia się wiedzą? Dlaczego z wszystkiego robimy biznes?

A może ludzie myślą, że jak za coś zapłacą to będzie to lepsze niż darmowe? Jeśli do czegoś jest płatny dostęp to kupuję sobie przewagę na rynku bo nie każdy to kupi? Trudno mi zrozumieć jaka motywacja może stać za kupującymi.

To samo tyczy się kursów pozycjonowania czy AdWords, kosztujących po kilkaset czy kilka tysięcy złotych. Pytanie po co to komu skoro wiedzę tę można zdobyć za darmo na podstawie ogromnej ilości stron traktujących o tej tematyce? Dostępne są nawet darmowe kursy kompleksowo omawiające te tematy.

Poza tym dlaczego w polskim internecie nie ma żadnego forum na temat marketingu internetowego ( jest PiO na temat pozycjonowania i płatne MaxRoy)? Chętnie takie forum założę lub wezmę udział w jego prowadzeniu.

Swoją drogą biznes szkoleniowy to bardzo ciekawe zjawisko. W wielu przypadkach taki specjalista, trener przypomina nauczyciela przedsiębiorczości, który nigdy nie prowadził firmy... Powiecie w piłce nożnej ( czy innym sporcie) są trenerzy którzy nie grają dobrze w piłkę albo wręcz w ogóle nie grają. Jest to zupełnie odmienna sytuacja. Trener musi przede wszystkim znać się na taktyce i motywacji. A piłkarz potrzebuje techniki i kondycji fizycznej. Ich role są odmienne.

W marketingu internetowym nikt mi nie wmówi, że można być specjalistą od zarabiania w internecie jeśli samemu się nie zarabia.

Kolejny aspekt całej sprawy to powstający jak grzyby po deszczu specjaliści. Każdy chce nim być, każdy chce mieć swój poradnik "jak zrobić X rzeczy w X dni."  Ciekawe, że najwięcej specjalistów kreuje się w branży marketingu internetowego... Najbardziej bawią mnie ich nawoływania do swoich czytelników by stawali się "ekspertami w swojej niszy". Dlaczego wszyscy potrzebują tego poklasku? Próżność...

Tego typu platformy z kursami czy wydawnictwa ebookowe doskonale spełniają ich potrzeby. W tym momencie więcej jest osób, które uczą jak tworzyć produkty, jak sprzedawać, jak pisać, jak być ekspertem, mistrzem, coachem niż osób które faktycznie takie wartościowe produkty tworzą.

Ciekaw jestem waszych opinie na ten temat.