wtorek, 1 lutego 2011

Zarobki - styczeń 2011

Witam,

W zeszłym miesiącu snułem plany przekroczenia magicznej bariery 2 tysięcy złotych zarobków. Na wstępie powiem, że się nie udało. Jak to zwykle bywa szcunki swoje a rzeczywistość swoje. Reklamodawcy niestety postanowili znacząco obnizyć kwoty za kliknięcie. Powodem może też być to, że wpadłem w smart pricing. Wolałbym jednak, by przyczyna leżała w sezonowości i zarobki mam nadzieje wrócą do normy wraz z nastaniem cieplejszych dni. 


Jedyne co zgodziło się w moich szacunkach to wzrost ilości odwiedzających. I to aż o kilkadziesiąt procent. Również blog "Praca w domu" notuje rekordy odwiedzin, głównie ze względu na docenienie przez wyszukiwarkę ( której trochę pomogłem ;) i mnóstwo nowych artkułów, które opublikowałem w styczniu. 

Na blogu uruchomiłem również AdTaily ( może tutaj się sprawdzi) oraz założyłem stronę na Facebooku ( już 84 fanów - jeszcze tylko 16 i losuje nagrody).

Wczoraj jednak doświadczyłem załamania robiąc podsumowanie miesiąca, doszedłem do wniosków, że tak kiepskich kwot za kliknięcie nie miałem nigdy. Nie mogę wprawdzie dokonać sensownego porównania do poprzedniego stycznia bo wtedy zarabiałem grosze i trudno na tej podstawie wyciągać daleko idące wnioski. Zobaczymy co będzie się działo w lutym i kolejnych miesiącach. 

Ok do rzeczy.

W styczniu udało się zarobić:

1610,87 zł czyli 409,40 euro co daje 13,20 euro na dzień.

W porównaniu do grudnia gdzie zarobiłem 1446 zł jest to wzrost o 11%

Liczby nie nastrajają więc pesymistycznie, ale jest to tylko i wyłącznie efekt wzrostu liczby odwiedzin. Dostrzegam pewną analogię między moją sytuacją a sytuacją, która panowała u schyłku Rzeczypospolitej Szlacheckiej, kiedy większe plony uzyskiwano poprzez zwiększenie areału a nie wzrost efektywności;)

Ciężko dokonywać prognoz na przyszłość. Trochę jestem zmęczony nieprzewidywalnością tego biznesu. 
Ciekaw jestem czy i wy doświadczacie tak dużych wahań zarobków?

Jak zwykle zachęcam do subskrybcji kanału rss oraz lubienia strony Praca w domu na Facebooku.