poniedziałek, 27 września 2010

SEO z Allegro - jak się nie dać zrobić w balona


Witam,

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie różnym usługom związanym z seo sprzedawanym za pomocą portalu Allegro. W przeciągu ostatniego 1,5 roku zdarzyło mi się 5 raz zamawiać różne seo usługi właśnie na Allegro. Opiszę co wyszło z moich prób zrzucenia części pracy na kogoś innego. Nie będę tu podawał linków do konkretnych aukcji, ani nazwisk zleceniobiorców. 

1. Usługa pierwsza: Pozycjonowanie - była to pierwsza usługa którą zamówiłem na Allegro. 

Miało to miejsce wtedy kiedy moja wiedza z zakresu seo/sem była najogólniej mówiąc żadna. Wykupiłem samoaktualizujący się portal biznesowy ( też na Allegro) i myślałem, że będę dzięki temu bogaty;) Kiedy zdałem sobie sprawę, że na samym portalu nie zarobie i potrzebni są mi jeszcze użytkownicy ( błyskotliwy jestem), postanowiłem wynająć kogoś do pozycjonowania. Wybrałem najtańszą bodajże ofertę. Za 69 zł firma oferowała  pozycjonowanie 3 fraz i w razie braku osiągnięcia top10 zwrot pieniędzy - brzmi sensownie, tanio i zwrot pieniędzy w razie czego.
Wymyśliłem sobie  frazy : giełda, nieruchomości, finanse... Cóż nie mając pojęcia o keyword research i analizie konkurencji wybrałem chyba najgorsze frazy z możliwych:)
Firma co ciekawe przystała na pozycjonowanie, ciesząc się widocznie z kolejnego klienta. 

Oczywiście po 3 miesiącach nie było żadnych efektów. Wtedy moja wiedza było już o niebo lepsza. Wiedziałem już że firma nie zdobyła dla mojej strony praktycznie żadnego backlinka ( konkretnie zdobyli 1 z jakiegoś totalnie bezwartościowego zaplecza). A po drugie doszło też do mnie, że po podaniu przeze mnie propozycji fraz, firma powinna była mnie delikatnie rzecz ujmując postawić do pionu. Jeśli byli by profesjonalistami a nie ludźmi którzy chcą tylko zdobyć klienta i liczą że jakoś to będzie, inaczej by to wyglądało. 

Można powiedzieć, że sam byłem sobie winien. Dziś wiem, żeby takie frazy zaatakować to trzeba dużo większych środków no i przed wszystkim przyzwoitą treść a nie jakieś samoktualizujące się cudo na kiju wypełnione zduplikowaną treścią.  

Pieniądze zostały mi zwrócone, niemniej jednak usługa była fatalna od początku do końca i jedyne co było w niej dobrego to właśnie zwrot pieniędzy. Ale czasu który straciłem, zamiast robić to samemu nikt mi nie zwrócił... Piszę o tym żebyście nie popełniali mojego błędu. Nie kupujcie "cudownych portali" i pozycjonowania za 10 groszy...

2. Usługa druga: Katalogowanie

To było też jakiś rok temu. Nie wiem czemu samemu nie chciało mi się tego robić. Mniejsza o to. Wykupiłem za bodajże 10 zł wpis do 30 ( około ) katalogów - miały to być katalogi z "najwyższym PR". O usłudze mogę powiedzieć tylko tyle że została wykonana. Z perspektywy czasu zdałem sobie też sprawę z tego że nie były to na pewno katalogi z "najwyższym PR";) Ot takie średnie, niektóre dobre inne kiepskie. 

3. Usługa trzecia: Preclowanie

W tym wypadku zleciłem napisanie 10 "artykułów" i umieszczenie ich na preclach. Zapłaciłem bodajże 15 zł. 
Naczekałem się trochę na wykonanie zlecenia, więc zacząłem ponaglać wystawiającego na gg o przyśpieszenie prac. Podczas miłej rozmowy dowiedziałem się że musi on jeszcze dziś napisać 100 artykułów... No i w tym momencie wiedziałem że z jakością będzie bardzo źle:) Oczywiście nie spodziewałem się nie wiadomo czego, oczekiwałem po prostu wpisów na zadany temat z tekstowym linkiem do swojej strony..  Po niedługim czasie od rozmowy otrzymałem linki do wpisów. No i cóż zobaczyłem coś w stylu "szedłem sobie przez las  i nie mogłem przestać myśleć o kuchenkach mikrofalowych" ( oczywiście słowo kluczowe było inne ale sens podobny). Wpisy zostały umieszczone przez autora na preclach z 0 lub n/a   
PR - co już zupełnie przelało czarę goryczy. Niemniej jednak tak jak napisałem rozmowa ze zleceniobiorcą była całkiem miła więc postanowiłem zwrotu pieniędzy nie żądać, zwłaszcza że trochę się przy całej sytuacji uśmiałem. 

Dziś wiem, że jeśli pisać do precli do tylko sensownie i tylko do tych najlepszych moderowanych. Inaczej szkoda czasu .

4. Usługa czwarta: Artykuły do precli

Tym razem zleciłem samo napisanie artykułów, bez umieszczania ich gdziekolwiek ( już wiedziałem, że najlepiej zrobić to samemu). Wcześniej miałem wgląd w próbkę "twórczości" zleceniobiorcy i za kwotę niewiele większą od poprzedniej jakieś (1,8 zł za 1000 znaków) otrzymałem sensowne kilka zdań. Jednym słowem zlecenie bardzo poprawne. Byłem zadowolony.

5. Usługa piąta: Katalogowanie Publikerem 

Było to całkiem niedawno ( 2-3 miesiące temu). Postanowiłem potestować jak też moja strona zareaguje na masową ilość linków ( w sumie 500 wpisów). Cena też nie była zaporowa - 18 zł.  
Efekt: na 500 wpisów zaindeksowało się około 30 linków ( według Yahoo)... Strona po jakimś czasie podniosła się w rankingu. Mogło to być jednakże efektem innych działań. Niemniej jednak zleciłem katalogowanie ponownie tym razem dla innej strony. Efekt podobny. Byłem w sumie zadowolony, aczkolwiek nie jestem zwolennikiem takich metod, więc w stosunku do swoich ważniejszych stron postanowiłem takich usług nie zlecać. 

Podsumowując - im większą miałem wiedzę tym lepiej potrafiłem dobrać usługi. Tym łatwiej przychodziło mi odróżnianie aukcji osób które znają się na rzeczy od tych których autorzy chcą tylko zdobyć łatwą kasę. 

Moja rada. Nie kupujcie żadnych usług tego typu nie mając wcześniej przynajmniej podstawowej wiedzy. Najłatwiej jest zostać oszukanym ( lub może powinienem powiedzieć samemu się oszukać) jeśli nic nie wiemy o produkcie, który chcemy kupić. 

A wy? Jakie macie doświadczenia z zakupem tego typu usług na Allegro ( czy gdziekolwiek indziej) ?




7 komentarzy:

Dawid Rzepczyński pisze...

raz kupilem cos takiego na allegro...dokladnie mowiac 'optymalizacje' strony.
strone zaspamowano ukrytymi tekstami i po miesiacu nie bylo jej w indeksie :/
niestety - co tanie to drogie

Christopher pisze...

No takie coś to powinno być karane...

bybek5 pisze...

Haha.. przypomina mi to moje zmagania z usługami z allegro :). Były prawie identyczne do Twoich - katalogowanie jako-tako, teksty i precle - żenada, a efekt pozycjonowania taki sam jak u ciebie - zero, czyli nic.

W okresie kupowania tych usług, podobnie jak Ty, nie miałem praktycznie wiedzy na temat SEO. Teraz jestem o kilka doświadczeń bogatszy i takich błędów już nie popełniam i myślę, że nie popełnię.

Christopher pisze...

SEO można robić samemu "chałupniczo" bez zastosowania skomplikowanych narzędzi, o ile nie atakuje się jakichś bardzo trudnych fraz.

W zasadzie z doświadczenia mogę powiedzieć, że wymiana linkiem z podobnym serwisem daje więcej niż masowe wpisy do katalogów. Oczywiście jeśli ktoś z podobnej strony zalinkuje do nas bezinteresownie to jeszcze lepiej:)

Poza tym Google naprawdę nie rzuca słów na wiatr. I jeśli jego pracownicy mówią żeby stawiać na jakość i dobry content to jest to prawda. Amen.

Zulu pisze...

Bardzo dziękuje za wpis.
Sam nie znam się wcale na SEO i chciałem rozejrzeć się za "korzystnymi ofertami" na allegro.
Z pomysłu nie rezygnuje ale będę już wiedział na co zwrócić uwagę.

Christopher pisze...

Cieszę się, że sie przydało :)

Paznokcie-forum pisze...

Ja nie mam doswiadczenia, ale czytam juz kolejny artykul nie polecajacy uslug z allegro i chyba tego doswiadczenia nie zdobede :P

Prześlij komentarz